insane

może to choroba psychiczna, ale nie potrafię żyć bez miłości.
Albo chociaż złudzeń.
taka już jestem nierozważna i romantyczna.
„zwierzątko”. Pan będzie następny?
Re-habilitacja. Re-play. Re-wind. Re-set.
Nie chcę, nie potrafię, nie mogę, nie umiem.
Może ćwierć wieku to wystarczająco długi czas żeby się nacieszyć, zmęczyć i znudzić. Przecież i tak niczego się nie uczę.

siła klasyki

Nie widziałam Cię już od miesiąca
I nic. Jestem może bledsza,  trochę śpiąca,
Trochę bardziej milcząca.
Lecz widać można żyć bez powietrza.

seriously

- Rozstaliśmy się.
- Tak na serio?

- Jesteście razem?
- Niby tak.

- Skończyło się.
- Naprawdę.

- Zerwaliśmy.
- Poważnie?

Nic nie jest poważnie. Nic nie jest na serio. Nic nie jest naprawdę.
Przeplatamy słowa, kłótnie i wyznania, nieznośnie lekkie, bezdusznie bezcielesne… bez cienia konsekwencji, bez grama powagi. Żyjemy na niby. Prywatną bajeczką, wyuzdanym serialem 1000 i 1 nocy.

staże

O wyżynasz ignorancji.
- :DDDD- pozornie rozpromieniona a.
- Czesc.- Misiu tonem kłapoucha.
- A co tu masz?
- Wymazówki.
-???
- Mam staż z rozrodu. Muszę znaleźć jakąś pochwę. Masz może jakąś?
- Nie, wcale.

- Oj, Ewka! Bądź koleżanka. Zrobimy Ci wymaz- M.T
- Nie ma mowy. Zresztą nawet gdybym była pijana to i tak dziś się nie da. Pierwszy dzień okresu.- E. zwana Z.
- Ojtam ojtam… no weź… chociaż się dowiesz jaki to dzień cyklu.- MT niestrudzenie
- Głuchy?! Pierwszy dzień okresu! To który to dzień cyklu!!!
- A jest związek?

- Ostatnio zrobiłam T. obiad w zamian za wymiane gniazdka w ścianie… i powiedział, że przestałam być królową, a stałam się robotnicą- a. pszczołami żyjąca.
- Ojoj…- E zwana Z pełna współczucia.
- Więc mu powiedziałam, że powinien się cieszyć, że mu wcześniej sprzętu nie urwało- zdegradowana a.
- Ojoj… to zanikła Ci torebka kopulacyjna.

- To było okropne- a. bezbronna bez ciętej riposty.
- Ale zabawne :DDDDDDDD- P.S.