z boskim mym ukochanym

- To co robimy?- a.
- A co możemy?- T.
- … film? wino? nie wiem?-a.
- … nie wiem… ja to bonda mogę obejrzeć… do siebie iść mogę… mogę tak siedzieć i nic nie robić :D- T.
- Ty to jesteś wszechmogący.

męska rzecz

Historia przemocy

Google Earth, kamera półkolem wchodzi w atmosferę błękitnej planety. Eurazja-Polska-stolica-brunatne trawniki kampusu. W dole ekranu fluorescencyjna czcionka kroju „pentagon” wystukuje

29.01.2009. Warszawa. Ursynów. SGGW. Dendryt

Michał X, doktorant TŻ, w milczeniu opuszcza pokój.
Komórka studenta MW, Tomasza M wibruje metalicznie. SMS. Tomasz M odbiera.

„jeśli będziesz mi robić na zlość z robieniem przeciągu w pokoju, to ja też spróbuje czegoś. Nie mieszkasz sam, a ja nie chce byc przez to chory!”
„Wysyłajac smsy to sobie możesz załatwiać sprawy z kim innym ale na pewno nie ze mną. Masz sprawę to mow otwarcie. A skad wogole pomysł ze to robienie na złość?!”
„Wiesz, że mam teraz trudny okres.A choroba położyłaby kres planom. Dlatego dzis sie zły obudziłem ze szczypiącym gardłem i katarem.Spróboj mnie zrozumieć.”

into the wild

myślę, że wystarczy bilet w jedną stronę.
jeden.

może nie być okazji żeby podzielić się wspomnieniami

może rozpłynę się w tysiącach kilometrów pustej drogi
może spotkam swoją dobrą żmiję.
pod krzyżem południa.
pod moją szczęśliwą gwiazdą.

z rozmyślań przy śniadaniu

„skręt jelit z zaciśnięciem naczyń- obrót o ponad 270 stopni, zzwyczaj w kierunku wskazówek zegara…”
… i naprawdę mnie ciekawi czy w Nowej Zelandii jest na odwrót… skoro woda może inaczej uciekać z kranu…

Fakty 16.01.2008

krytycznie i merytorycznie.

Ufając wiedzy lekarzy.
„Wirusy namnażają się już od jesieni, a atakują nas zimą, kiedy jesteśmy najmniej odporni”
„Od kilku lat nie mieliśmy tak ostrej zimy, która by wymroziła wszystkie te wirusy, dlatego jest ich coraz więcej…”

wirusy zapakowane w kleszcze?
O boski absolut otarły się możliwości polskiego mrozu zdolnego do zabicia tworu nieożywionego.

+zapalenei oskrzeli dzieciaka leczone sterydami- (tak sobie to odnotuję w ramach kronikarsko-medycznego zacięcia. I zdziwienia tłumiącego zgrozę… bo może jednak coś mi się pomieszało w notatkach)

I tajne przez poufne wieści ze świata:
„75% brytyjczyków uważa się za chrześcijan. 50% wierzy w Boga”

update
cenne nagrody za komentarz na który nie stać autorkę.

blog tematyczny?

Więc jednak jestem uzależniona :)
tak nie-romantycznie
Nie od Ciebie,
nie od wiatru
nie od seksu nawet

ale tylko to daje mi poczucie bezpieczeństwa
cień samoakceptacji
spokoju, siły, kotroli

nie Ty

I kiedyś przecież odkryjesz, że w moim świecie nie zmienia się nic. I nie dzieje się nic. Tu tylko słońce zachodzi 43 razy.  Oglądam każdy…
byle uciec przed nocą.
byle nie patrzeć na siebie.

zęby w dupie

Po czterech latach miłości i fascynacji… na progu nowego roku… niemal na progu nowego semestru… (pozwalając sobie na neipoprawny optymizm) skrystalizowały się moje plany i ambicje… wytrąciły z osadu myśli- diamentowo ostre, świetliste, strzeliście wygórowane, przecudne…
Marzę o własnej przychodni. O ciepłej posadce w gabinecie przy garażu. Niczego tak nie pragnę jak szczepić Azorki na wścieklizne, przycinać pazurki Pusiom i sprzedawać Reksiom Frontline ze 150% marżą.
Pierdolić botriomikoze (?!)
Pracować 6 godzin dziennie, a pozostałe 18 dzielić między seks, ptaki, fotografie i konie. Wyjeżdżać na weekendy, święta, ferie i wakacje.
Gdzie jesteś mój milionerze?