odcinek enty

- Żałuj że nie byłąś na wykładzie… B. puszczał kasety ze swojego walkmena…- M.
- Hmmm….. Ty sl;uchałąś walkmana profesora… ja spałam u boku lekarza….- O.

- Widzisz! Ja nie miałam żadnego błędu- M (nad zeszycikiem z histopatologii).
- Widzę. Przyjaciół też nie masz- O (nad kartkami z histopatologii)

Sis prężąca się przed lustrem w nowiutkiej, prześlicznej, skórzanej kurteczce
- No! Teraz brakuje mi już tylko studenta medycyny z motorem….
- No! Teraz brakuje mi już tylko skórzanej kurtki- (bardzo dumna z siebie) autorka.

Biblioteka. Odwieczny, niezmeinny problem.
-Heeej….- autorka wygina się miękko w” biodrach”- umiecie obsługiwać ksero??? :)
- Jasne…- kot uśmiecha się zwyciesko- Pierwszy rok?
- Nie… Czwarty.

- Uuuuuhuuuhuuu!!!! hahahahaaha!!!! Hihihiiii! – G. (absurdalnie)
- A Ty z czego rżysz- M (krytycznie)
- A co cię to kurwa obchodzi?!- G.

koty boga Ursyna

- Naprawdę, straszna nędza w tej mojej szafie…
- No faktycznie, niewiele.
-…. a jesienią wogóle nie wiem w czy będę chodzić… Muszę sobie kupić sweter… sweterek.
- Przecież masz sweter, ten w pliszki.
- Ale on mi sięga do kolan… i ma rękawy do ziemi…
- Więc chyba ciepły jest? Na jesień.
- Ale ja potrzebuję takiego… takiego na jesień na uczelnię…
- Aha, takiego żeby Ci wiało po gardle, nerkach i wątrobie na raz, tak?
- Dokładnie :D

Hydra lingwistka.
- Wkustnyje eto wino?
- A oczeń wkustne. Budzjet charosza libacja.
- Libacja… libatsja… ? To z rosyjskiego?!
- Wątpie.
- A szto jest z rosyjskiego?
- Jebatsja.

Mangolia.

powrót

- O boże, prawie Cię nie poznałam?!

- Jezu jak Ty wyglądasz!

- Marchewka, ty wyglądasz całkiem jak Jezus?

- O dżizys! To Ty?!

- Ale wyglądasz… 10 lat starzej
- Wyglądasz jak król
- Raczej jak żul
- COOOOL
- Jaki jezus :D

Jak Ty wyglądasz?! :D Jak Elton John!!! (???????????!!!!!!!!!!!!!!!!!)*

*przyp. autorki

Tak, niszczę ludzi.

Każdy ma w sobie masochistę. Hoduję ich w szklarniach pożądania, tropikach egzotycznych fantazji, oranżeriach marzeń. . Przesadzam z wystrzyżonych grządek w rozbuchany busz. Podlewam winem. Otulam mgłą.

To nie są moje wybory.