N37

-Hej mała, uuuu, lala, kurwa……..
-Kurwa wyrażaj się, książkę czyta, studentka pewnie. Kurwa. Za granice kurwa wyjedzie. Kurwa nie? Prawda?

Nocna linia z Markiem Hłasko. Nesamowite przeżycie. Do bólu.
Naprawdę nie stało się nic. Naprawdę nie zmienia się nic. Może procentowy wzrost produkcji opon dla traktorów nie jest narodową dumą i gospodarczym priorytetem, ale sobotnie wieczory pozostały. Pijane, spocone, cuchnące, zażygane, nachalne, opuchnięte, rozmazane. Zaplute łachy, tandetne makijaże, kurewski chichot, brutalni policjanci.
Zawsze celny, zawsze prawdziwy.

Większości widzów nie dane będzie doświadczyc nocy zywych trupów w 3D. Dostosowanie liczby rozdawanych par okularów do ilości sprzedanych biletów przerosło analityczne możliwości obsługi Multikina. Ale kogo obchodzi satysfakcja klienta?
Już pięc dni po upadku socjalizmu w najwspanialszym z krajów, a cudu brak… Standardowy cud przychodzi 3 dni po „wydarzeniu”, więc może i tym razem straciliśmy szansę? :)

I kolejny dobry dzień.
Dopóki chodzimy do kina. Dopóki mam z kim zachwycac się Kunderą na Dworcu Centralnym po północy… Dopóki mam za kim tęsknic. Dopóki w skrzynce znajduję teledyski radiohead. Makrokosmos „All I Need”
„All I Need”. Tu i teraz.

burzowo-niebieskie ściany

„W pewnym momencie życia zdajesz sobie sprawę,że dom dzieciństwa już nie jest twoim domem.
I chociaż masz miejsce gdzie trzymasz swoje rzeczy, prawdziwego domu nie masz.
I nigdy nie wróci.
Będziesz tęsknić za nieistniejącym miejscem.”
/Powrót do Garden State/

w rogu wynajmowanej kanapy w wynajmowanym pokoju, nad obcymi dachami obcego miasta…

Czy to powinno nieśc spokoj, czy frustracje? Są ludzie czujący podobnie, czy nie ma we mnie krztyny oryginalnosci?
I po co nam/mi oryginalnośc, jesli tak naprawde wszyscy pragniemy zrozumienia? A uczucia mają by uniwersalne… tylko czy są? bo gubię się między czyimiś definicjami i oczekiwaniami. Dużo prostsze i czytelniejsze są epokowe i kulturowe uogólnienia. Tylko czym jest uogólnione uczucie? Tytanic, Orfeusz i Eurydyka? Pop, kicz, masa, frekwencja? Prawie fizyka.

Nieznosna powtarzalnośc i nieznosna lekkosc bytu. (Kundera) Wszystko juz kiedys sie zdarzylo, juz kiedys zostalo powiedziane, wyśmiane, wyśnione, opłakane. I tylko przez niepowtarzalnośc naszego życia powtarzamy w nieskonczonośc cudze kroki; po raz pierwszy.(Szymborska)

Tak naprawde nie szukam odpowiedzi na żadne z powyższych pytań.

Nie obchodzi mnie też nowy kolor ścian w moim starym/nowym pokoju w moim/obcym rodzinnym domu.

burzowo-niebieski
fjordowo-granatowy
olchowo-zielony

spokój.

salmonella pachnie Hugo Bossem

- I z czym kojarzy wam się ten zapach?
-…………
-…………?
-…………??
-…………???
-….yyyyymmh..???
-..yyymmmmhhh.. z domestosem jakimś?
- Nie, no to jest Plasmodium, one pachną jaśminem.

- Ezę złap daleko, NIE RYJ W AGAR.

A w pokoju „Tęcza kwiatów” :)
Promienno-jesienno-dziewczęca.
Idealna kompozycja kształtów i koloru… bukiet kwiatów i zapachów.
Różowo-fioletowo-bordowy-pomarańczowy :)białe gwiazdki i słońca astrów… w ciemnych objęciach egzotycznych liści :) lakierowany ramy i wachlarze paproci

envy :F

- Znowu się windą wieziemy?
- Wiesz co?! Nie po to jem czekoladę w środku nocy żeby tak bez sensu energię na schodach marnowac!

out of reach

spokojna i czysta.

Przed oczami tylko lodowcowe jeziora. Martwy błękit szklanej wody. Ciekły mróz.
Płynna śmierc.

spokojna i czysta.

Steczkowska/AM Jopek i „Czarne słowa”

krioterapia

„hej dziewczynko”? znów „za młoda, za głupia, za dziecinna”?
kobieca jak burza, dżungla i Sahara
i bardzo dorosła
zabójczo świadoma

spokojna i czysta
wysoko i daleko

wąglik, wonglik, von glik, glikozaminoglikan

W przypadku gdy twoja eza jest zakrzywiona należy:
A. wyprostowac ezę
B. poprosic o wyprostowanie sąsiada
C. rozgrzac ezę nad palnikiem a następnie wyprostowac
D. zabrac prostą ezę sąsiadowi

Czy na zajęciach nalezy miec na sobie czysty fartuch
A. TAK
B. NIE
C. NIE WIEM

Na zajęciach nie można tolerowac marnotrawstwa i niechlujstwa :P (Czesiu!)

Ręce należy namydlic, a następnie dokładnie spłuka mydło wodą.

- Ej, ale myslicie, ze jak jestesmy razem, to aż tak przeklinamy?
- Ty sie jeszcze kurwa pytasz? :P

sezon uznajemy za rozpczęty

Muzyka czasów zamierzchłych, ponadczasowa Kadarka i obecna grupa.
Integracyjna sheesha melonowa
Zmaltretowany Tofik, zły dotyk boli całe życie. A może nawet 7 :)
I magiczne możliwości pokoju… Załamanie czasoprzestrzeni. Zmieszczą się wszyscy, tlenu też wystarczy. Skoślawiony obraz… słonecznikowe ściany, pąsowe róże na szkarłatnym winie AH!
Miska haniebnie wykrzystana i szlachetnie umyta.
Brudny koc na brudnej podłodze
Bezchmurne niebo rześkiego poranka :P

Czego chciec więcej?
Październikowy tytoń brzoskwiniowy? Śliwkowy zdecydowanie listopadem :)
repeat please :)

lick the frog in the fog

- No i szukaj Ty kurwa Drombol epitetów?! No jaki był ten fristajl?!

-A jakie one są z charakteru?
-To co prawda Ragdoll, ale też normalny kot. Więc i charakterek ma, i ząbki ma, i ogon, i jak kot pazurki ma…
- I gruczoły okołoodbytowe…

- I podobno są żaby chalucynogenne
- No, w Ameryce południowej, indianie je…
- Lick the frog
- Ale co? Że je się pali?
- Nie, całuje
- Wtedy się w księcia zamieniają

„a oto polip z wieloma mackami.Całkiem jak upiór”

start

„my wychodzimy z założenia, że jesteście zaiteresowani studiowaniem, a studiowanie to zamiłowanie do nauki… i myślenie o niej cały czas… i to staramy się wam zapewnic”…

Pierwsza farmakologia…
Fascynująca. Kobieta mówi prosto i komunikatywnie, nie za szybko, nie za wolno, nie koloryzuje nie dramatyzuje, nie straszy… czysty dowcipny strumień informacjii… Mówi, a my chłoniemy. Mówi i napawa się wywoływanym efektem… Nie jest nawet czarownicą… Przed nami stoi wampir. Bezboleśnie, niepostrzeżenie wysysa z nas energię. Stygnie krew.
Bez legend, gróźb, statystyk i straszeń.

Abso-fucking-lutely fascinating