błąd

chciałabym nie być
chciałabym uciec
chciałabym zniknąć
im bardziej jestem im potrzebna,
tym bardziej się oddalam

pani przede mną to Bezsilność
pan za mną to Strach
w pewnym sensie
to też kolejka po mięso

nie wiem dlaczego pisze
nie lubię swoich śladów

niekonsekwencja

powietrze po moim wyjściu
też zostaje zmienione
strzępy znoszonych perfum
cudzego autorstwa
dla nie mojej skóry

ja to sobie tańczę

naprawdę momentami dobrze się bawiłam. To nie tłumaczenie grzecznościowe.
Kiedy tańczę. I tak pięknie i wiarygodnie okłamuję się, że nic więcej się nie liczy. Jak wyglądam, kto na mnie patrzy, co myśli.Z kim, jak dlaczego.
pijany bełkot.
blekot.
kolejne skojarzenie.
kolejne spojrzenie, chwila przerwy i inna perspektywa. z każdą odsłoną gorzej. poklatkowo, w nowym świetle, wywołuję…
Może właśnie potrzebuję kłamstw. W niczym nie jestem tak dobra jak w wierze.

autoocenzurowane. ?
lepki deszcz, zaślinione chodniki

ja wierzę, nie wiem nic,
niewiedza ta niewiele zmienia
ten świat jest naiwnością, snem
gdzie bolą tylko wyjaśnienia

PGFalfa

Powiedziałam:znam takie miejsce,
gdzie przychodzą umierać koty

nie chciałeś go zobaczyć
więc

Od tamtej pory
powoli
zbliżam się do wyjścia.

mogłabym mówić do Ciebie wierszem,
(cudzym)
ale „Ty”
nie istniejesz

więc zostaje mi ten chuj Wojaczek
który już też mi się znudził.

………………

miliony prostaglandyn i cytokinin absurdalnie zachwyciły mnie różnorodnością form, wpływów i powiązań jak setki odmian łąkówek i rozelli. Plakatowe ryby Lorenza…
Śmierć odruchów samozachowawczych, które powinny rozpaczliwie znienawidzić fizjologie :)
neu-rrron… sylaby przeciągają się wdzięcznie, z mrrruczeniem przebudzonego kota… neurologia- oto tajemnica :D

neurotyczka już tak nie brzmi…

You never see the lonely me at all

I’m unclean, a libertine
And every time you vent your spleen,
I seem to lose the power of speech,
Your slipping slowly from my reach.
You grow me like an evergreen,
You never see the lonely me at all

zimny ciemny dzień. mokry lepki śnieg.

credo

nie wierzę w nic co wiem
niewiara ta niewiele zmienia
mój świat jest neurotycznym snem
gdzie bolą tylko przebudzenia

pomyliłam się

wynajmę ciało normalnej duszy

oddam się za bezpieczne szczęście
anonse
anąse seE
parle wu frąse, nie, no, nO, tylko angielski a little bit troche
ale starałam się
jak zawsze

bełkot
beł-kot
bełt
kot
beł-kotka
sto-krotka
trzy-krotka
kropka
.
siedem życ i 20 lat za dużo

violently happy

czasami wszystko jest tańcem, wiatr tylko w żagle, grawitacja ma wolne, pełnia wypada o czasie…
mam gdzieś problemy świata i cudownie egoistycznie przytapiam się umyślnie w morzu moich osobiście wyprodukowanych endorfin; perwersyjnie blisko samobójstwa doskonałego :)

spac

english man

„……….tu jest jegomośc…..,moi mili….., z cechami……….. gigantyzmu”
jegomośc mierzył 3m 15 cm. Otaczała go „średnia krajowa”
/fizjologia. 8 rano.po kawie, bez uzywek :P/

„Creutzfelda-Jacoba choroba desease”

„…i w plemieniu Qulu (?) z Nowej Gwinei był zwyczaj zjadania przez kobiety i dzieci mózgów umarłych, i tam stwierdzano te choroby, ale oni w 1954 r. przestali…..”

:DDDDD

seminarium z biochemii. Chris, przepraszam :D /kurtuazja/

Bez tytułu

-Dlaczego ty mnie tak nie lubisz?- zapytała skóra mózg?- przecież jesteśmy z jednej moruli.

ekshibicjonizm

A song for our fathers- 5 minut 45 sekund czekania na czyjś głos